niedziela, 3 maja 2015

Nie interesuj się rzeczami, na które nie masz wpływu

Gdybym tylko utożsamiała się z tytułem wpisu... Od zawsze byłam osobą nerwową. Irytowały mnie drobnostki, które u innych nie wzbudziłyby szczególnych emocji. Dużo się nie zmieniłam. 
Zaczynam jednak uświadamiać sobie, że to nie jest zdrowe, przyjemne, ani nawet pożyteczne. 

Nie można zaplanować wszystkiego. Czy przejmowanie się tym pomoże nam znieść to, czego i tak nie unikniemy? Czy nie lepiej znieść to zaciskając zęby, nawet jeśli miałoby być ciężko? Na pewno to nas wzmocni. Ja wciąż się staram, nawet jeśli nie jestem jeszcze osobą, którą chciałabym być. Wiem, że ideałów nie ma. 

To, czy jutro będzie padał śnieg, czy Twój chłopak będzie musiał zostać w domu i pilnować młodszego rodzeństwa naprawdę nie jest w zasięgu Twoich decyzji. Pogódź się z tym, bo być może tylko to dzieli Cię od szczęścia. 

Swoją drogą zostałam #AmbasadorkaLPM, ale trafiłam na dziwnego kuriera, który nie wywiązał się z naszej umowy i paczka wciąż do mnie nie dotarła. Niestety będę musiała skontaktować się z firmą i pewnie wybrać się po nią sama... ale przecież nie mam na to wpływu, więc muszę zagryźć zęby :) 
Może wśród Was też jest jakaś szczęściara? 
Macie jakieś sposoby na nie przejmowanie się rzeczami nieistotnymi?

2 komentarze :

  1. Myślę, że po prostu jest to kwestią hardego charakteru. Nie każdy potrafi poradzić sobie z przeciwnościami losu, które i tak są wpisane w nasz plan wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem osobą strasznie krzykliwą, nieraz brak mi pokory ;)

      Usuń