niedziela, 17 maja 2015

Pastelowa wiosna, czyli jak dbam o paznokcie

Od zawsze podobał mi się mój kształt paznokci, jednak nigdy nie byłam w stanie zapuścić ich ponad opuszek. Zmieniając pielęgnację i dietę udało mi się już bez problemu wyhodować swoje własne, długie migdałki. Jeśli wciąż zastanawiasz się co mogłoby Ci pomóc w zapuszczeniu swoich naturalnych paznokci, lub szukasz po prostu inspiracji czy bratniej duszy zapraszam do dalszej części wpisu.





Żaden z produktów, które pozwoliły osiągnąć mi mój mały sukces nie kosztował powyżej 20zł. Niektórych nie doceniałam na początku, potrzebowały dłuższego czasu by zadziałać. Pamiętajcie, nie zawsze kiedy widzicie na opakowaniu produktu informację "paznokcie dłuższe o kilometr już w tydzień" jest ona prawdziwa, jednak stosując produkt przez dłuższy czas, stopniowo widzimy jak nasza płytka się wzmacnia i wydłuża.

Eveline, paznokcie twarde jak diament; 8w1
Mimo wzbudzającego kontrowersje i dyskusje w blogosferze formaldehydu w składzie, na mnie obie odżywki sprawdziły się dobrze. 8w1 mam w kosmetyczce od roku, zużyłam już kilka opakowań. Paznokcie twarde i lśniące jak diament nabyłam przy okazji promocji w rossmanie, teraz testuję ją na paznokciach. Mam nadzieję, że się sprawdzi, poniważ 6 czerwca idę na wesele i marzą mi się długie, czerwone szpony.
Od tygodnia stosuję się do zaleceń producenta, później pewnie będę stosować ją jako bazę pod lakier.

Obie odżywki kosztują około 12zł, jednak często na promocji w rossmanie można nabyć je za 10 :) 

Avon, nail expert strong results; Laura Conti base&top coat mega shine
Odżywka z avonu fajnie wzmacnia płytkę i usuwa przebarwienia. Nie lubię w niej tego, że całkowicie wchłania się w płytkę, wolę efekt bezbarwno-mlecznego lakieru niż "gołą" płytkę. 
Nie można jednak jej nie pochwalić - faktycznie widać wzmocnienie.
W promocji można go dostać za 5zł!

Mega Shine używam częściej jako top coatu, jednak nie lubię do końca efektu jaki daje. Przynajmniej nie na każdym lakierze, ponieważ jak widzicie, ma bladoróżową barwę i taki też kolor zostaje na paznokciu. 
Wspomaga wysychanie lakieru. 
Koszt: około 10zł, ja nabyłam go na promocji za 6. 



Jeśli chodzi o wiosenne kolory na paznokcie, uwielbiam róże i łososiowe barwy. Lakiery eveline zaskakują zarówno ceną jak i trwałością, polecam wypróbować :) 


Ostatnio spodobał mi się także niebieski lakier z Golden Rose, ma fajny pędzelek, dzięki któremu dobrze się rozprowadza. 
A na osłodę - twix! 



1 komentarz :

  1. Ja również używam odżywki z Eveline i jestem z niej bardzo zadowolona ;)

    zapraszam na nowy wpis na blogu:
    http://anita-turowska.blogspot.com/2015/05/tak-wiele-sie-dzieje.html

    OdpowiedzUsuń