piątek, 16 grudnia 2016

Bez makijażu wyglądasz pięknie, czyli co zmienia się wraz z dłuższym stażem związku

Pewnego chłodnego, jesiennego wieczoru siedząc i popijając herbatę wspominasz, jak to wszystko się zaczęło. Myślisz o pierwszych wzlotach i upadkach, o sprzeczkach i o tym, jak wielkie czułaś ciarki niepewnie łapiąc za rękę. Zastanawiasz się, dlaczego teraz już nie zawsze jest tak jak ująłby to scenarzysta kolejnej komedii romantycznej. Być może związek na początku trochę je wszystkie przypomina, jednak z czasem zmienia się w coś bardziej codziennego, naturalnego. Jakie zmiany można dostrzec?





























1. Przestajesz udawać kogokolwiek, nie starasz się za wszelka cenę pokazać z najlepszej strony. 

Poznając kogoś nowego zawsze staramy się sprawić jak najlepsze wrażenie. Zadbany, punktualny, troskliwy to cechy, których najczęściej wypatrujemy u mężczyzn. Same też próbujemy panować nad swoją złością i zazdrością,a nawet jak się nie udaje to przynajmniej staramy się to w jakiś sposób ukryć.
Przychodzi jednak taki czas, gdy otwierasz się przed drugą osobą. Pokazujesz też swoje drugie, gorsze ja. Bałaganiara, brak umiejętności kucharskich? Prędzej czy później wszystko wychodzi na jaw.

2. Nie upiększasz się na siłę

To akurat zmiana, która najbardziej do mnie przemawia. Trzy lata temu, kiedy to zaczynaliśmy się spotykać zawsze wychodziłam perfekcyjnie ubrana i umalowana. Nie było miejsca na jakiekolwiek niedociągnięcia. Zresztą, jako osoba zmagająca się z trądzikiem nie wyobrażałam sobie wyjścia na miasto bez makijażu. 
Teraz uwielbiam budzić się rozczochrana, zaspana, w pół za dużej piżamie, a później chodzić tak cały dzień. Uwielbiam to, nawet wtedy, gdy nie słyszę już za każdym razem "bez makijażu wyglądasz pięknie". Nie słyszę, bo nie potrzebuję. Po prosu przy nim nawet bez makijażu czuję się piękna. 




























3. Nie lubisz już oglądać meczów, oczywiście jeśli wcześniej też nie lubiłaś. Jeśli jednak tak nie było, wstaw w to miejsce coś innego :) 

Pamiętam jak nienawidziłam piłki nożnej. Ojjj... chyba nie istniało dla mnie nic bardziej nudnego. Nagle jednak nastąpiła we mnie magiczna przemiana i gdy tylko mój K chciał oglądać mecz robiłam dobrą minę do złej gry. Teraz od Euro trochę zmieniłam swoje nastawienie do futbolu, jednak to ze względu na naszego bramkarza (myślę, że wiele kobiet zrozumie co mam na myśli :D). Mimo wszystko jednak, nie lubię już udawać, że ich oglądanie sprawia mi przyjemność.



4. Wybaczasz rzeczy, których nigdy byś nie wybaczyła.

Nad tym rozwodzić się nie będę. Powiem tylko, że czasem warto jest gdzieś zatracić siebie i zrobić sobie samemu na złość, po to by Wasza droga życiowa nie skończyła się w nieodpowiednim momencie.



























Macie coś do dodania? A może z czymś się nie zgadzacie? Z chęcią poznam Wasze zdanie w komentarzach :)


3 komentarze :

  1. Bardzo przydatny post ;) bardzo lubię takiego typu posty. Zgadzam się z wszystkim co napisałaś.
    Pozdrawiam serdecznie ♡♡♡
    http://anggeleses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie nic dodać nic ująć. Z biegiem czasu i wraz z przyzwyczajeniem do osoby przestajemy zwracać uwagę na szczegóły i liczy się dla nas już tylko całość :)
    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń