sobota, 3 grudnia 2016

Pielęgnacja włosów | Test nowości - box ONLY YOU

Na początku miesiąca otrzymałam paczkę po brzegi wypełnioną kosmetykami do pielęgnacji włosów. Oczywiście moje serce skakało z radości, a włosomaniackie potrzeby zostały zaspokojone. Czy wszystkie produkty przypadły mi do gustu? Jeśli chcecie poznać moje opinie po miesiącu testów zapraszam do dalszej części wpisu. 



1. Odżywka olejek kokosowy Hello Nature




Strzał w dziesiątkę! Nie spodziewałam się czegoś aż tak dobrego. Marka do tej pory mi nieznana, jednak zaprzyjaźniliśmy się. Moje włosy bardzo lubią olej kokosowy i to jemu w większości zawdzięczam ich obecny stan. Włosy są niesamowicie nawilżone i lejące a efekt ten porównałabym do działania niejednej maski do włosów. Jest szybka w działaniu - w końcu to tylko 3 minuty, a zapachem przenosi mnie na wakacje pod palmami.


2. Kuracja kaszmirowa z olejkiem amarantusowym Ziaja



Maska to kolejny świetny produkt. Lubię ziaję i chyba nie trafiłam jeszcze na produkt, który byłby totalnym bublem. Wielki plus za zapach i to jak miękkie są po niej włosy! Niestety mogę używać jej maksymalnie raz w tygodniu i to tylko od połowy długości, bo strasznie przyśpiesza u mnie przetłuszczanie. Polecam ją posiadaczkom włosów wysokoporowatych. 
Jeśli natomiast chodzi o szampon, nie mam tutaj wygórowanych wymagań. Poprawę kondycji zawdzięczam maskom i odżywkom, szampon służy mi jedynie do oczyszczania. W tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. 

3. Elastabion R
Mój hit wszechczasów! Po tym miesiącu wiem, że nie miałam nic lepszego do zabezpieczania końcówek. Produkt spełnił moje oczekiwania w 101%! Pięknie wygładza włosy, chroni przed mrozem i szkodami spowodowanymi ewentualnym przytrzaśnięciem torebką.
Na pewno na stałe zagości w mojej kosmetyczce. 





4. Biovax suchy szampon 

Nie ukrywam, że Biovax jest marką, która od dawna króluje w mojej łazience. Do tej pory jednak używałam suchych szamponów marki Batiste, które swoim działaniem spełniały moje oczekiwania. Ten z Biovaxu dużo od nich nie odbiega, jednak mniej podoba mi się jego zapach i estetyka opakowania. Mimo wszystko jest to dobry produkt, którego nie zawahałabym się kupić i polecić moim koleżankom czy czytelniczkom. 




5. Olejek w kremie do włosów Marion

Jest to produkt, który jako jedyny nie do końca spełnił moje oczekiwania. Być może dlatego, że niezbyt wiem jak go używać. Nałożony na umyte włosy strasznie mi je sklejał (mimo naprawdę niewielkiej ilości). Teraz używam go przed myciem jako zastępcę oleju kokosowego i w takiej scenerii daje radę, jednak zdecydowanie wolę serum na końcówki z tej serii. Na chwilę obecną nie jestem pewna czy zakupiłabym ten produkt, jednak zużyje go do końca i jeśli zmienię zdanie na pewno dam znać. 




Czy któryś z produktów szczególnie Was zainteresował?
A może mieliście okazje już je testować?
Dajcie znać w komentarzach!



1 komentarz :

  1. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale postatnio znowu lubię produkty marki Ziaja. :)

    OdpowiedzUsuń